18 stycznia 2019 roku zmarł mój wieloletni partner brydżowy, Mistrz Międzynarodowy Włodzimierz Ratajczak, jeden z najlepszych brydżystów w historii naszego miasta. Urodził się 22 maja 1947 roku a swoją przygodę z brydżem zaczął w wieku około 20 lat. Od tej pory nieprzerwanie aż do roku 2012, kiedy choroba uniemożliwiła mu dalszą grę, był członkiem czołowych gnieźnieńskich drużyn -w tym drugoligowej „Garbarni Gniezno” (mowa o ówczesnej drugiej lidze zwanej dziś pierwszą).

Jako pracownik PKP brał udział we wszystkich Mistrzostwach Polski Kolejarzy w tym czterokrotnie w zwycięskiej reprezentacji Zachodniej DOKP w Poznaniu. Miał też na swoim koncie dwukrotne zwycięstwo w Mistrzostwach Polski Garbarzy i kilka czołowych lokat w Mistrzostwach Wielkopolski.

Od kiedy pamiętam, a mieszkam w Gnieźnie od 1983 roku, Włodek był jednym z organizatorów i sędzią naszych lokalnych turniejów poniedziałkowych. Sędzią był zdecydowanym i bezkompromisowym. Kiedy padał słynny werdykt: „kara czasowa”, nie było odwołania. W początkach sędziowskiej kariery Włodka, często po dwóch godzinach gry, zdarzały się komunikaty: „Turniej pomylony! Zaczynamy od nowa!”, co wprowadzało atmosferę niekłamanego zachwytu wśród wszystkich maniaków brydża, ponieważ była okazja do rozegrania kilkunastu rozdań więcej niż zwykle.

Jak Włodek grał w brydża? Szybko, najczęściej skutecznie i był „obecny przy stoliku”. Wiedział co dzieje się w głowach przeciwników i partnera. Tego mnie nauczył – brydż to nie tylko matematyka.

Bene quiescas!

Marek Wojciechowski

Komentarze | Comments

komentarze | comments